[Tydzień z bibliografią i przypisami] Bibliografia harwardzka i Wasze pytania

Tydzień z bibliografią i przypisami dobiega końca. Pokazałem Wam już, w jaki sposób tworzyć klasyczną bibliografięprzypisy bibliograficzne oraz omówiłem opis kilku mniej typowych przypadków. Dziś pora na inne typy bibliografii i kilka wskazówek. Odpowiem też na Wasze pytania. Wskakujcie!

Na podstawie klasycznej bibliografii łatwo o przygotowanie bibliografii i przypisów w wersji harwardzkiej, bazującej na odwoływaniu się do publikacji. Wówczas w tekście głównym przypisy bibliograficzne pojawiają się bezpośrednio, umieszczone są zaś w nawiasie okrągłym lub kwadratowym i zawierają: nazwisko autora (z reguły także inicjał imienia), rok wydania i stronę (jeśli nie cytujemy, tylko przywołujemy publikację, strony nie podajemy):

(Juszczyk A., 2010, s. 192).

[Górecki, 2013].

W bibliografii natomiast zapisujemy autora, datę i dalej normalnie pozostałe elementy opisu:

Górecki W., 2013: Abchazja, Wołowiec.

Juszczyk A., 2010: Słowo — ciało — fetysz. Artystyczne operacje na seksualności (przypadek Parnickiego), [w:] Od polityki do poetyki. Prace ofiarowane Stanisławowi Jaworskiemu, red. C. Zalewski, Kraków, ss. 191‒210.

Czasami w zestawieniach tego typu nazwisko redaktora usytuowane jest w miejscu przeznaczonym na autora:

Zalewski C. (red.), 2010: Od polityki do poetyki. Prace ofiarowane Stanisławowi Jaworskiemu, Kraków.

W pracach z dziedziny psychologii i medycyny często spotkamy natomiast inny typ bibliografii i przypisów. Polega on na umieszczeniu wszystkich cytowanych dzieł w bibliografii alfabetycznie lub w kolejności występowania i opatrzenia każdego numerem kolejnym, który — zwykle w nawiasie kwadratowym — pojawia się w tekście, gdy następuje odwołanie do danej publikacji. Umożliwia to szybkie odwołanie się do kilku tekstów jednocześnie, a nie zaburza ciągłości tekstu (zwłaszcza gdy do każdego z tekstów odwołujemy się wielokrotnie).

Pamiętajcie o użytecznych oznaczeniach i skrótach, których (najlepiej w nawiasie kwadratowym) skorzystacie, gdy książka nie będzie miała oznaczonego miejsca i/lub roku wydania:

b.m.w. (łac. s.l.) — brak miejsca wydania;

b.r. (łac. s.a.) — brak roku (nie mylić z br. ‘bieżącego roku’);

b.m.r. (łac. s.l.a.) — brak miejsca i roku wydania.

Gdy wiecie, że książkę wydano w jakimś mieście, ale nie ma takiej informacji na kartach tytułowych, w kolofonie ani nocie copyrightowej, wówczas możecie nazwę miasta umieścić w nawiasie kwadratowym. Podobnie z datą i każdą inną informacją pochodzącą od was. Nawias kwadratowy jest sygnałem Waszej ingerencji i wprowadzenia informacji, której w metryce książki brak.

Kiedy publikacja nie ma numerów stron (często jest tak w przypadku książeczek dołączonych do płyt CD), wygodnie opatrzyć ją opisem brak paginacji lub brak numerów stron. Wówczas możecie sami policzyć, która strona zawiera cytowany przez Was fragment i zawrzeć taką informację, by uniknąć nieporozumień.

Pamiętajcie też, by zawsze czytać wymogi edytorskie. To w nich zawarte są niuanse. Może się bowiem okazać, że redakcja czy wydawnictwo życzy sobie podawania także innych elementów opisu bibliograficznego lub przyjęła inną konwencję (wówczas zamiast przecinków może się pojawić w pewnym miejscu dwukropek). I pamiętajcie o konsekwencji.

Gdy publikacja nie ma tytułu wyjścia są dwa — podanie w nawiasie kwadratowym opisowego tytułu stworzonego przez Was lub opisanie dokumentu:

J. Berliński, laudacja z okazji nadania Pawłowi Toruńskiemu tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, wygłoszona 23.04.2017.

A teraz kilka odpowiedzi na zadane przez Was pytania. Już ostatnio nawiązywałem do opisu bibliograficznego cytowania bezpośrednio z e-booka. Jeśli mamy do czynienia z PFD-em, w którym układ książki jest zachowany, nie ma problemu. Jeżeli jednak korzystamy z formatów MOBI czy EPUB, dana partia tekstu znajdzie się w innym miejscu u każdego czytelnika ze względu na jego spersonalizowane ustawienia. W takiej sytuacji zalecam znalezienie papierowej (kodeksowej) wersji publikacji i sporządzenie opisu na tej podstawie. Zawsze zresztą powinniśmy dotrzeć do wersji papierowej. I w ogóle do tekstu. Naprawdę. Nie cytujmy i nie umieszczajmy w bibliografii dzieł, z którymi nie mieliśmy styczności. Jeśli jednak nie mamy możliwości dotarcia do wersji papierowej, kierujmy się zasadą, którą powinniśmy wyznawać zawsze, opisując publikacje — należy sporządzić opis w taki sposób, by nie było wątpliwości co do miejsca cytowanego czy przywoływanego. Wobec tego pozostaje nam odwołać się do elementów publikacji niezmiennych w różnych formatach, na przykład: rozdział 1, akapit 4. Musimy sobie wówczas radzić opisowo.

Inna osoba pyta, w jaki sposób cytować ustawę. W bibliografii przywołujemy pełny tytuł dokumentu prawnego, jego numer i pozycję w Dzienniku Ustaw, a następnie rozdział, paragraf, punkt i literę. To doprowadzi bezpośrednio do omawianego przypadku, numery stron mogą być mylące, zwłaszcza gdy nie wiemy, z którą wersją dokumentu mamy do czynienia. Warto odwoływać się zresztą do tekstu jednolitego. Natomiast przypis będzie najczęściej przywołaniem w nawiasie pozycji i roku z Dziennika Ustaw.

Inne pytanie dotyczy opisu sukienek z pokazu mody. O cytowaniu nie ma tu raczej mowy, ale przecież możemy się do ubrań odwoływać, przywoływać je. W podobnych przypadkach radzimy sobie opisowo:

Sukienka Thea z kolekcji 2016, projektant: Anna Kara.

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, architekt: Lew Rudniew.

Inne pytanie dotyczy cytowania i przywoływania PDF-ów. Musimy po prostu dopasować charakter treści do którejś z omawianych kategorii dokumentów (książka, artykuł, stenogram itd.) i sporządzić właściwy opis. Numery stron podajemy zawsze względem dokumentu macierzystego.

Pytacie też, w jaki sposób odwołać się do wykładu — opisowo, tak, jak w innych nietypowych przypadkach:

J. Berliński, wykład z literatury średniowiecznej dla studentów I roku komparatystyki na Uniwersytecie Zielonogórskim, 20.12.2016.

Jeśli wykład jest spisany lub nagrany, wówczas postępujemy jak z relacją, której opis bibliograficzny podawałem ostatnio.

Ciekawe pytanie dotyczyło opisu dzieł, które nie posiadają tytułu, a na przykład jedynie obrazek. Taką sytuację mamy w przypadku pewnej płyty:

Skądinąd (książeczka, tył okładki) wiemy, że płytę nagrał David Bowie (jego nazwisko tworzą też małe gwiazdki), ale podawany tytuł Blackstar ma charakter opisowy, bowiem tytułem jest ideogram. Poprawnie płytę należy opisać w ten sposób:

David Bowie, ★, RCA, Columbia Records 2016.

W innych przypadkach po prostu należy opisać, co znajduje się na okładce płyty / stronie tytułowej (choć w książkach raczej się to nie zdarza).

Na koniec jeszcze ciekawostka — opis bibliograficzny porad z językowej poradni PWN, który zaleca prof. Mirosław Bańko:

M. Bańko, Jak oni się nazywają teraz?, „Poradnia Językowa PWN”, 29.12.2012, http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=13723.

M. Bańko, Mejlowe Dzień dobry, „Poradnia Językowa PWN”, 27.12.2012, http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=13713.

M. Bańko, Pytania dwa, „Poradnia Językowa PWN”, 21.01.2013, http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=13807.

M.Bańko, Szczegóły dotyczące konstrukcji e-maila, „Poradnia Językowa PWN”, 21.05.2012, http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=13166.

J. Grzenia, Nieodmienność nazwiska na życzenie, „Poradnia Językowa PWN”, 28.10.2011, http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=12498.