Zły korektor

Założenie firmy oferującej redakcję tekstów to żadna filozofia. Wystarczy założyć fanpage na Facebooku, udostępnić parę postów dotyczących poprawnej polszczyzny i wiedzieć, że najlepszych porad językowych w całych internetach udzielał profesor Bańko. Nie chciałbyś, by ktoś taki poprawiał błędy w książce zapewniającej miliony na rachunku bankowym, jeśli nie literackiego Nobla (choć na pewno nie w 2018 roku). Podpowiem Ci, jak możesz uniknąć płacenia dwa razy za tę samą robotę i nerwów, które będziesz leczył tygodniami. Co więc powinno wzbudzić Twoje podejrzenia?

Continue reading „Zły korektor”