Wracamy po majowej przerwie blogowej! Dziś o częstych błędach w pracach dyplomowych. Wskakujcie!

Choć czyta ją zwykle — poza autorem — tylko promotor i recenzent, praca dyplomowa powinna być odzwierciedleniem naszej wiedzy i umiejętności merytorycznych, ale także powinna nienagannie się prezentować. Estetyka jest bowiem istotna z punktu widzenia percepcji treści. Tak, ładne książki lepiej się czyta. A najlepiej czyta się książki dobrze złożone. Co więcej, porządnie i estetycznie wykonana praca może być lepiej oceniona od takiej samej treści w niechlujnym wykonaniu.

Co powinniście zatem wyeliminować przed oddaniem pracy?

Brak konsekwencji

Czy przypisy i bibliografia sporządzone są w jednej konwencji i według takiego samego wzorca? A może raz pojawiają się skróty polskie, raz łacińskie? Niekiedy w formie skrótu, innym razem w całości? Raz stosujecie transkrypcję, raz transliterację?

Niejednolitość zapisu bardzo utrudnia czytanie, ponadto zastosowanie kilku standardów zapisu może być dla czytelnika zastanawiające i znacząco obniżyć jakość pracy.

Niewłaściwe przypisy

Pamiętajcie, że przypisy bibliograficzne muszą być skonstruowane tak, by czytelnik z łatwością mógł dane dzieło odnaleźć — dbajcie więc o precyzję. Możecie w każdej chwili skorzystać z porad dotyczących przypisów i bibliografii, które znajdziecie tu, tutaj, a także w tymtym miejscu.

Jeśli nie odwołujecie się akurat do wiedzy ogólnej (np. że cut to po angielsku ciąć lub że Polska jest w Europie), musicie podać przypis do opracowania, z którego wiedzę taką zaczerpnęliście. Nie bójcie się w takich miejscach omówień — podany w jednym zdaniu zlepek cytatów w cudzysłowach, do których są osobne przypisy, wygląda niezbyt ładnie i utrudnia czytanie — wówczas pamiętajcie, by w przypisie bibliograficznym postawić por. (porównaj) lub zob. (zobacz).

Błędne oznaczenia cytowań

Niezwykle istotne jest, by każdy cytat był oznaczony, najczęściej poprzez zapis w cudzysłowie, a przy dłuższych partiach cytowanego tekstu w osobnym, wydzielonym światłem (czyli pojedynczym pustym wierszem) akapicie, tak zwanym bloku. Do każdego cytatu podajemy przypis bibliograficzny. W przypadku częstego cytowania dzieła bądź dzieł warto pokusić się o skróty — wówczas po cytacie stawiamy w nawiasie jedynie skrót i numer strony. Pamiętajmy jednak, że skróty muszą być w jakimś miejscu rozwiązane, czyli objaśnione.

Absolutnie niedopuszczalne w pracy dyplomowej jest nieoznaczenie cytowania — równoznaczne z przywłaszczeniem sobie czyichś słów.

Błędy (logiczne, składniowe, fleksyjne)

Po napisaniu przeczytajcie pracę, najlepiej dwa razy i na głos. Wiele błędów po prostu wtedy usłyszycie. Pamiętajcie, że wszystkie zdania powinny być zrozumiałe, tezy podane w jasny sposób, omówienia czytelne, a wnioski wyraźnie zarysowane. Nie ma tu miejsca na błędy logiczne, składniowe czy fleksyjne, o interpunkcyjnych i ortograficznych (zwłaszcza w nazwiskach) nawet nie wspominam. Niestety — zdarzają się prace z niedokończonymi zdaniami czy akapitami, a to świadczy o dość luźnym podejściu do obrony i samej pracy oraz lekceważeniu promotora i recenzentów.

Sierotki

Nie pozostawiajcie też sierotek (zawieszek), czyli pojedynczych krótkich słów i znaków na końcu linijek. Ostatnią rzeczą przed wydrukiem niech będzie przejrzenie pracy pod kątem spójników, przyimków i wyrazów dwuliterowych kończących linijki i wyeliminowanie takiego ich położenia. Będzie się czytało przyjemniej.

I wyjustujcie, proszę, swoje prace.

2 komentarze

  1. A tak z ciekawości: czemu nie mógłbym w chorągiewkę? Co prawda mnie sprawa nie dotyczy, bo wszystkie moje prace dyplomowe już dawno napisałem, ale ostatnie zdanie obudziło moją przekorę. 😉

  2. Ja jeszcze dodam coś od siebie – to jest błąd, który od lat powoduje u mnie opad rąk (moja specjalność to DTP)… Nie ważne czy to praca dyplomowa czy naukowa, nie ważne czy to student czy naukowiec, po studiach czy po kilku fakultetach… Mam na myśli pisownię wyrazów dwuczłonowych. Najczęściej są pisane z dywizem lub pauzą i odstępami po nich… masakra 😀 Gdybym za każdy taki błąd (czy to na stronie internetowej czy też w tekstach do książek i publikacji) dostawała złotówkę, to uzbierałaby mi się już spora sumka… 😀

    Katarzyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *