[Anatomia książki] Materiały wprowadzające

W poprzednich wpisach z cyklu „Jak jest zrobiona książka?” pisałem o okładce stronach tytułowych. Ale ci z Was, którzy czekają na omówienie tekstu głównego muszą jeszcze poćwiczyć cierpliwość, bowiem dziś zajmiemy się materiałami wprowadzającymi.

Jako materiały wprowadzające określa się przedmowy, wstępy krytyczne, posłowia, życiorysy twórców, notę edytorską, podziękowania, dedykacje i motta.

Robert Chwałowski w Typografii typowej książki wspomina, że jeśli materiały wprowadzające dołącza się do złamanej lub częściowo złamanej książki, mogą się one wówczas wyróżniać numeracją stron w formie cyfr rzymskich. Ta praktyka nie musi być jednak wymuszona składem. W wielu wydaniach krytycznych paginacja (numeracja stron) wstępów jest rzymska, by oddzielić opracowanie od tekstu głównego (jeśli nie wierzycie, weźcie do ręki którąś z książek polskiej lub obcej serii „Biblioteki Narodowej”).

Jeżeli wprowadzenie do książki napisał sam autor — nie włącza się go w obręb materiałów wprowadzających i traktuje jako część tekstu głównego (z nagłówkiem Wstęp lub Wprowadzenie, czasem Od autora).

Przedmowa honorowa, edytorska (redaktorska) i autorska — to właściwa kolejność zamieszczania tego typu materiałów w dziele oryginalnym (czyli nieprzekładanym na polski). Jeśli mamy do czynienia ze wznowieniem, możemy albo pozostawić jedynie przedmowę do aktualnego wydania, albo zamieścić przedmowy do kolejnych wydań (wówczas najkorzystniej ułożyć je chronologicznie). W przypadku tłumaczenia — jak podaje Chwałowski — szeregowanie jest następujące: przedmowy do przekładu (tłumacza, edytorska, wydawnicza, autorska), a następnie do oryginału (w podawanej kolejności). Można też zastosować inny klucz, zamieszczając najpierw teksty nieautorskie (przedmowa tłumacza, edytorska, wydawnicza, pozostałe przedmowy), a potem autorskie (do przekładu i oryginału) — w ten sposób uszanujemy wspominaną już zasadę włączania tekstów autorskich w obręb tekstu głównego, a materiałami wprowadzającymi będą wówczas teksty nieautorskie.

Przedmowy — poza sytuacją, gdy jest to jeden krótki tekst, nieprzekraczający z reguły objętością stronicy — należy tytułować w sposób jednoznacznie identyfikujący ich autorstwo. Powinno się je także podpisać. Jeśli autorstwo przedmowy jest jasne, wystarczą same inicjały, jeśli nie — pełne imię i nazwisko (jeśli trzeba — także funkcja, np. Jan Kowalski, wydawca). Podpis składamy kursywą. Materiały wprowadzające często są też datowane.

Analogicznie postępuje się ze wstępami krytycznymi oraz posłowiami (po tekście głównym). Jeśli chodzi zaś o dedykacje, motta i podziękowania — piszę (i będę pisał) o nich więcej i dokładniej w osobnym cyklu, możecie wskoczyć tutaj i zobaczyć.

Cykl „Jak jest zrobiona książka?” tworzę w oparciu o publikacje z zakresu historii książki, edytorstwa, składu, druku i typografii. Tworząc dzisiejszy wpis, czerpałem z Typografii typowej książki Roberta Chwałowskiego (Helion, [Gliwice] 2002) oraz własnego doświadczenia i obowiązującej praktyki edytorskiej.