Zły korektor

Założenie firmy oferującej redakcję tekstów to żadna filozofia. Wystarczy założyć fanpage na Facebooku, udostępnić parę postów dotyczących poprawnej polszczyzny i wiedzieć, że najlepszych porad językowych w całych internetach udzielał profesor Bańko. Nie chciałbyś, by ktoś taki poprawiał błędy w książce zapewniającej miliony na rachunku bankowym, jeśli nie literackiego Nobla (choć na pewno nie w 2018 roku). Podpowiem Ci, jak możesz uniknąć płacenia dwa razy za tę samą robotę i nerwów, które będziesz leczył tygodniami. Co więc powinno wzbudzić Twoje podejrzenia?

Continue reading „Zły korektor”

Jak nauczyć dziecko ortografii? Wywiad z ekspertem

Dzień Dziecka! Hurra! Dziś o tym, jak nauczyć dziecko ortografii, by w przyszłości nie musiało wydać komunijnych pieniędzy na korektora. Ponieważ nie jestem jednak ekspertem od nauczania, poprosiłam moją mamę, panią nauczycielkę klas 0‒3 z duuuuuuużym doświadczeniem o opowiedzenie mi, co zrobić, by dziecko nie miało problemów z ortografią. Zapraszam do lektury!

Continue reading „Jak nauczyć dziecko ortografii? Wywiad z ekspertem”

[Dedykacje, motta i podziękowania] Podziękowania

Cykl dotyczący podziękowań, mott i dedykacji powraca! Dzisiaj kilka słów na temat podziękowań, bowiem także ich dotyczyły zadawane przez Was pytania. Temat ten wymaga także przynajmniej muśnięcia, bym mógł pokazać stosowaną przeze mnie technikę łączenia dziękowania i poświęcania tekstu. Zapraszam więc na teorię dziękowania w publikacjach! Continue reading „[Dedykacje, motta i podziękowania] Podziękowania”

Bądź autorem dowolnego poradnika. Praktyczny poradnik w sześciu krokach zawarty

Dziś — w ramach przerwy od nieco bardziej skomplikowanych kwestii składu i wyglądu książki — przepis na sukces. Właściwie na poradnik, ponieważ wiele tego typu publikacji ukazuje się stale na rynku i cieszy popularnością. Continue reading „Bądź autorem dowolnego poradnika. Praktyczny poradnik w sześciu krokach zawarty”

Dedykacje, motta i podziękowania (część druga)

Ostatnio pisałem Wam o dedykacjach. Chciałbym kontynuować ten temat i poświęcić więcej miejsca na pokazanie interesujących przykładów dedykacji, zarówno odautorskich, jak i okolicznościowych, jednak zanim to zrobię, przeczytacie kilka słów o mottach. Tak, tak, motto to nie tylko jakiś, wybrany losowo cytat — ale o tym więcej w dalszej części tekstu. Continue reading „Dedykacje, motta i podziękowania (część druga)”

Dedykacje, motta i podziękowania (część pierwsza)

Ostatnio Bambi zapytała, czy spotkałem się ze zwyczajem pisania podziękowań lub dedykacji na kartach pracy dyplomowej oraz jakie jest moje zdanie na ten temat. Zainspirowało mnie to do napisania kilku słów o dedykacjach, mottach i podziękowaniach w ogóle. Wydaje mi się bowiem, że nie da się odpowiedzieć na to pytanie w pełni bez znajomości specyfiki wspomnianych elementów. Dziś inauguruję więc serię wpisów poświęconych tym zagadnieniom. Continue reading „Dedykacje, motta i podziękowania (część pierwsza)”

[Kilka słów o normie] Norma edytorska w redakcji

Tydzień temu pisałem Wam o zaleceniach dla autorów, które powinniście uwzględniać podczas pisania tekstów i według których musicie zorganizować przesyłane do publikacji materiały. Jeśli już wiecie, jaka jest pożądana przez redakcję lub wydawcę objętość tekstu i format zapisu, czas na to, by pokazać Wam drugą stronę medalu. Continue reading „[Kilka słów o normie] Norma edytorska w redakcji”

[Kilka słów o normie] Zalecenia dla autorów

Wyobraźcie sobie, że po miesiącu remontu nowo zakupionego mieszkania możecie się wreszcie do niego wprowadzić. Ekipa przeprowadzkowa, która przewoziła Wasze rzeczy, spisała się na medal i gratis postanowiła wszystko poukładać. Jeśli zrobiła to według wskazówek i zaleceń, jakie dostała od Was — macie szczęście. Jeśli natomiast poustawiali meble i przedmioty według własnych upodobań — to Wy przez kilka dni będziecie musieli układać wszystko na nowo, by móc zacząć inne prace domowe.

Zalecenia dla autorów są czymś w rodzaju wskazówek, w jaki sposób należy zredagować swój tekst, by redaktor nie musiał go potem od nowa organizować (tak jak Wy mieszkania po dezynwolturze ekipy przeprowadzkowej). Tego typu wykazy autorzy prac naukowych otrzymują z reguły na etapie redagowania własnego tekstu lub przed jego napisaniem, dzięki czemu mogą przesłać do wydawnictwa, czasopisma czy redaktora naukowego poprawnie stworzony plik.

W przypadku beletrystyki jest nieco łatwiej, nie ma bowiem przypisów czy zestawień bibliograficznych, niemniej wydawnictwa proszą autorów (i przyszłych autorów) o przesłanie tekstu w odpowiedni sposób sformatowanego — najczęściej określa się marginesy, wielkość pisma (czasem także jego krój), paginację (numery stron), interlinię (odstępy między wierszami) oraz sposób zapisu wyrazów i zwrotów obcojęzycznych (na przykład kursywą).

Jeśli zaś chodzi o publikacje zawierające inne elementy (najczęściej są to publikacje popularnonaukowe i naukowe), wskazówki dla autorów obejmują jeszcze: sposób wprowadzania i zapisu cytatów, zalecenia dotyczące przypisów bibliograficznych i rzeczowych, zasady sporządzania bibliografii oraz elementy, które należy dołączyć do tekstu: streszczenie, słowa kluczowe, często także abstrakt w języku obcym i notę o autorze, a przynajmniej jego imię, nazwisko i afiliację (przynależność do uczelni, organizacji).

Autor powinien zastosować się do zaleceń i przygotować według nich tekst. Dzięki temu korektor i redaktor mogą zająć się odpowiednimi czynnościami według swoich kompetencji i nie muszą najpierw dostosowywać nadesłanych materiałów do obowiązujących w procesie wydawniczym reguł. Autorzy nie powinni więc zachowywać się jak wspomniana ekipa przeprowadzkowa, która bez konsultacji rozmieszcza przedmioty, lepiej zapoznać się ze wskazówkami, czyli normą wydawniczą (edytorską), i postępować według nich.

Norma wydawnicza będzie ściśle przestrzegana także na etapie prac redakcyjnych, ale to już opowieść na inną okazję.